niedziela, 3 października 2010

Pierogi, trawa, zwiedzanie.

No więc, nowy blog, prywatny blog, i wszystkie zdjęcia tutaj trafiać będą. Blog rozpoczynam, serią zdjęć z krakowa, była to wyprawa o charakterze kulinarno-turystycznym. Pogoda niestety, marna, a nawet bardzo marna, aczkolwiek towarzystwo spowodowało iż nie zwracałem na nią uwagi (to znaczy na pogodę) . Co wyniosłem z tego tripa to: (1) pierogi w Krakowie są zajebiste (10 sztuk, 8zł), Po drugie piwo za 4zł i pizza za 12zł to mój mały raj (jadło dobre, szkoda tylko że wystrój po geju). 

Lubisz to suko. 























2 komentarze: